Masz gotówkę na koncie i chcesz żeby pracowała? Banki chętnie kuszą promocyjnym oprocentowaniem, ale diabeł tkwi w szczegółach.
Większość banków oferujących konta oszczędnościowe stosuje promocje czasowe. Ograniczana jest również kwota objęta oprocentowaniem przez zastosowanie tzw. salda początkowego, czyli pomiaru stanu konta w danym banku zazwyczaj miesiąc przed rozpoczęciem promocji. To istotny aspekt, bo sprawia, że nie możemy bez końca zakładać promocyjnych kont z tymi samymi środkami co kwartał - zwyczajnie nie będą sensownie oprocentowane.
Istnieje jednak prosty sposób, jak korzystać z tego rozwiązania praktycznie na okrągło.
Wystarczy mieć konta w dwóch bankach i co kwartał przelewać środki między nimi, zakładając za każdym razem nowe bonusowe konto oszczędnościowe. Dzięki temu omijamy problem salda początkowego.
Moim totalnym liderem dla takiego rozwiązania są dwa banki: Millennium oraz ING Bank Śląski. Z rzemieślniczą precyzją po zakończeniu promocji w jednym przelewam kwotę z konta oszczędnościowego do drugiego i tam zakładam konto bonusowe. Banki różnią się odrobinę warunkami oprocentowania bonusowego, ale skoro mam tylko dwa, łatwo to ogarnąć. Różnią się też kapitalizacją odsetek (Millennium co miesiąc, ING na zakończenie promocji czyli po kwartale) oraz możliwością wypłat (Millennium jedna wypłata miesięcznie za darmo, ING bez limitu w ramach aplikacji).
Dzięki temu prostemu mechanizmowi gotówka nie leży odłogiem i cały rok zarabia od 4,5% do 5,5% w zależności od aktualnych promocji. A Ty możesz ją wypłacić w przypadku potrzeby, co daje duży komfort w przypadku przechowywania poduszki finansowej.